Technology

Stan wyjątkowy nie opodal granicy z Białorusią

07.09.2021, 13:25 0 komentarzy
Stan wyjątkowy nie opodal granicy z Białorusią

Od zaledwie kilku dni w pasie tuż przy granicy z Białorusią wszedł w życie stan wyjątkowy, którym objęto aż sto osiemdziesiąt trzy punktów, a zatem pewną część terytoriów województwa podlaskiego a także lubelskiego. Został wprowadzony na 30 dni na mocy nakazu prezydenta wniesionego na stanowisko rządu. Gabinet premiera omówił wprowadzenie stanu wyjątkowego sytuacją na granicy z Białorusią i działaniami reżimu Aleksandra Łukaszenki, prowadzącego "hybrydową wojnę", w której wykorzystywani są migranci. W oparciu o zdanie polskiego rządu przewożeni są na granice migranci przez służby reżimu białoruskiego. Pośród nich znajduje się grupa, która już od kilku tygodni koczuje na Podlasiu w Usnarzu Górnym.

Co więcej rząd wskazywał też na zbliżające się manewry wojskowe Zapad-2021, w ramach których niedaleko z Polską będzie ćwiczyć około dwieście tysięcy żołnierzy rosyjskich i białoruskich. W myśl konstytucji, stan wyjątkowy można nanieść, kiedy w sytuacjach niepokojących zagrożeń środki konstytucyjne są niewystarczające. Tymczasem postulat prezydenta o nałożenie stanu wyjątkowego ma możliwość uchylenia Sejm, dlatego już dziś zajmuje się sprawą.

Do działaczy politycznych opozycji zwrócił się także szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, koordynator specjalnych służb Mariusz Kamiński, który informował o szczegółach zagrożenia suwerenności naszego kraju a także integralności granic naszego państwa. Oznajmił także, iż białoruskie państwo nadzorowane w tej chwili przez dyktaturę prezydenta Republiki Białorusi, organizuje ogromną operację międzynarodową migracyjnej turystyki. Oprócz tego podkreślił, że reżim białoruski uruchomił jakiś czas temu połączenia z Libanem. Z kolei Tomasz Siemoniak, poseł Koalicji Obywatelskiej poinformował, iż w imieniu klubu Koalicji Obywatelskiej składa wniosek dotyczący uchylenia decyzji prezydenta odnoszącej się do wprowadzenia stanu wyjątkowego. Dostrzegł, iż w uzasadnieniu rozporządzenia nie ma informacji o tym, że obecne zagrożenie nie może być usunięte przy wykorzystaniu istniejących już środków. Ostatecznie Sejm w głosowaniu nie uchylił rozporządzenia prezydenta Andrzeja Dudy o wprowadzeniu wyjątkowego stanu tuż przy granicy z Białorusią.

Zostaw komentarz